Jarosław Iwaszkiewicz - Deszcz
W wierszu Jarosława Iwaszkiewicza deszcz to smugi jasne, srebrne, szklane, srebrnowłose, srebrnodźwiękie, ukochane, szklane kulki, pieśni szklane, krople drobne, dobre deszcze, dziane złotem. Określenia deszczu użyte w wierszu odnoszą się przede wszystkim do barw, które są pochodne - jasne, srebrne, szklane, oraz do wydawanych przez deszcz odgłosów - krople deszczu są srebrnodźwiękie, to szklane kulki, pieśni szklane, które wydają miodopłynne peany. Wiersz Iwaszkiewicza to impresjonistyczny obraz, pełen barw i dźwięków. Podmiot liryczny bardzo lubi deszcz, nie chowa się, jak większość ludzi, pod parasolem lub w domu. Jest on w deszczu "czy w radości, czy w tęsknocie - zakochany", lubi spacerować w deszczu, a wtedy krople wody, spadające z nieba, zdają się do niego mówić, czego on z ochotą słucha - "chodzę sobie w waszą mowę zasłuchany". Uczucia podmiotu lirycznego w stosunku do deszczu można też wyczytać z zastosowanych określeń, z których większość się powtarza - są one pieszczotliwe i bardzo pozytywne, pojawiają się zdrobnienia - "szklane kulki". Treść wiersza ujęta jest w cztery dwuwersowe zwrotki, liczne powtórzenia dodatkowo zacieśniają ciasną przestrzeń obrazowania w wierszu. Szczególnie często pojawia się słowo "smugi" - są one jasne, srebrne, szklane, smugi deszczu. Słowo smugi można skojarzyć ze śladem, jaki kropla deszczu pozostawia na przykład na szybie, lub na parasolu, lub jaki tworzy, spadając z nieba przy dość obficie padającym deszczu, z dużymi kroplami.